• Hasło:
Dzisiaj jest sobota 15 sierpień - 227 dzień roku, do końca pozostało 138 dni
Imieniny: Napoleon, Maria, Stefan
Kategorie kartek
Najlepsze kartki
Wiersze
Szukany wiersz:
Poeta:
B C D J L N O T W 
  • Julian Tuwim
    Wieczorny wiersz
    Czasem u szczytu ulic zachód żółtym blaskiem
    Mury niebios rozwala na złomy płomienne.
    Wtedy listopadowe wieczory warszawskie
    Wieją wiosną i płyną, młodością wiosenne.

    Ile łez we mnie było i ile miłości,
    Ile westchnień i szczęścia w majowej ulewie,
    I moich słów dla ciebie, i wielkiej czułości:
    Wszystko z nieba powraca w dawnym, ciepłym wiewie.

    I znowu idę lekki i nocą wezbrany,
    Jakbym niósł liść wilgotny na sercu otwartem,
    Wtedy w twoim miasteczku ciemniały kasztany,
    Pachniał groszek pachnący na sercu pod paltem.

    Płakać, jedyna moja, mogę tylko Tobie.
    Ty zrozumiesz. Rozgrzeszysz spojrzeniem pokornym.
    I wiosnę zakochanych znajdziesz w skromnym słowie,
    I ciężką gorycz moją w tym wierszu wieczornym.
     
  • Julian Tuwim
    Wspomnienie
    Mimozami jesień się zaczyna,
    złotawa, krucha i miła,
    To ty, to ty jesteś ta dziewczyna,
    która do mnie na ulicę wychodziła.

    Od twoich listów pachniało w sieni,
    gdym wracał zdyszany ze szkoły,
    a po ulicach w lekkiej jesieni
    fruwały za mną jasne anioły.

    Mimozami zwiędłość przypomina
    nieśmiertelnik żółty — październik.
    To ty, to ty, moja jedyna,
    przychodziłaś wieczorem do cukierni.

    Z przemodlenia, z przeomdlenia senny,
    w parku płakałem szeptanymi słowy.
    Księżyc z chmurek prześwitywał jesienny,
    od mimozy złotej majowy.

    Ach czułymi, przemiłymi snami
    zasypialem z nim gasnącym o poranku,
    w snach dawnymi bawiąc się wiosnami,
    jak ta złota, jak ta wonna wiązanka.
     
  • Julian Tuwim
    Wyratuj ty mnie z męki
    Wyratuj ty mnie z męki,
    Wyratuj z grzechu mego,
    Już słów mi brak dla ciebie,
    Już spojrzeń brak i żalów,
    Już noc się we mnie mroczy,
    Wyratuj ty mnie z męki,
    Wyratuj z grzechu mego,
    Już wypłakałem oczy,
    Już powiedziałem wszystko:
    Z szaleństwa i z udręki,
    Jak pies, błagalnie szlocham,
    Z tęsknoty mej i męki
    Rozpaczą ciebie kocham,
    Boleścią ciebie kocham,
    Uratuj ty mnie z męki,
    Grzechem już jestem, grzechem
    I krwią i zbrodnią tajną,
    Męką ty jesteś moją,
    A byłaś mi uśmiechem
    I gwiazdą i konwalią,
    Grzechem na ciebie patrzę,
    Oczy się ciebie boją,
    Bo jesteś męką moją,
    A jam cię chciał wypłakać
    Przez tysiąc długich nocy,
    Ale minęły noce
    Płakane, nie przespane,
    I cóż mi pozostało?
    Łzy straszne, jak sieroce,
    I żale i niemoce,
    I nic, i nic prócz tego,
    Prócz krzyku i udręki,
    — Wyratuj ty mnie z męki,
    I z grzechu, z grzechu mego!
     
.:: Copyright © 2004-2026 WMsoft.pl All Rights Reserved. Powered by Ek@rtka MAXX ::.
216.73.216.75 -> czas generowania strony: 0.0019588470458984 sek.
Powered by Ek@rtka MAXX